Dziś poszłam normalnie do szkoły!
Na 1 lekcji napisałam karktówke z polaka . W połowie lekcji zaczął mnie boleć brzuch było do wytrzymania:)
Lecz na 2 lekcji to była masakra lecz mówiliśmy o ważnych rzeczach i nie mogłam się zwolnic. Na przerwie poszłam do nauczycielki dyżurującej i powiedziałam jej że mnie strasznie brzuch boli a ona powiedziała żebym zadzwoniła do mamy . Ja zadzwoniłam do mamy i przyjechała po mnie :) I w taki oto sposób zwolniłam się po 2 lekcji .
W domku zażyłam tabletkę i wzięłam krople żołądkowe i mi pomału przechodzi):
PPrzepisałam zeszyty i uczę się na jutro lecz nie wiem czy pójdę do szkoły:( Ma byc jutro kartkówka z historii( czemu........ masakra)i z przyrody ( proste:*)
No i tak minął mi dzien dzisiejszy teraz się uczę :):):)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz